Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freddy krugger. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą freddy krugger. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 stycznia 2008

Brątowąsik i Freddy i sweterek







Przez dwa lata, może więcej, wypytywałem się każdego czy pamięta starego, lekko włochatego stworka, który mieszkał w piachu, pod ziemią i zaprzyjaźnił się z kilkoma dzieciakami.
Nikt nie pamiętał i tylko mówiono mi : ty nie pal tego gówna.

Ale ja wiedziałem że to było.
I było czechosłowacką bajką.

I rzecz jasna Redaktor Ozga, robiący ostatnio także karierę kierowcy wyczynowego, mi pomógł.
Niechcący.
Po prostu powiedział Brątowąsik.
I to był Brątowąsik właśnie.
Ozga doskonale go pamięta.

Więc miałem rację.
Jest jeszcze problem z nazwą tego serialu bo jak bym ją znalazł to bym pewno fotkę wstawił ale że nie mam to tylko mówię : Brątowąsik.

Tę postać, lub tą postać, mało kto zna.
Jednak o drugiej postaci trudno było nie słyszeć.
A piszę o niej bo kupiłem sobie sweter.
Nie mam jego zdjęcia i nie dam bo kabla do aparatu nie mam, ale... mogę tylko powiedzieć że wyglądam w nim ponoć... no właśnie jak:
1) Truteń Zyzio bądź Pan Pszczółek.


2) Freddy Kruger.
I tu z ukłonem dla Złośliwej Z zdjęcie Freddiego, o którym mało słyszała i go nie kojarzy.


Tak więc morał jest taki (bo musi być) :
Jeśli idziesz do sklepu po sweter i nie możesz sobie nic znaleźć to nie poddawaj się i nie kupuj takiego swetra

...bo nazwą Cie nic nie robiącym (prócz dymania) , wciąż opierdalającym się owadem z dużą dupą i skłonnością do miodu lub psychopatycznym mordercą dzieci. Uwolnionym, z braku dowodów, przez sąd, który zostaje zlinczowany, spalony żywcem przez zdesperowanych mieszkańców miasteczka. Który po latach powraca, zakrada się do snów nastoletnich pociech swych zabójców i zabija w naprawdę fajny, i kiczowaty sposób.